sobota, 7 grudnia 2013

Dziewczyny, kobiety, brunetki, blondynki.


W poprzednim poście padła propozycja żebym wypowiedział się na temat kobiet. Bardzo mi miło, że podrzucacie mi własne pomysły. Chciałbym, abyście to właśnie Wy decydowali o tym co tutaj będzie.

Dziewczyny hmm... Szczerze mówiąc to jestem takim trochę kobieciarzem, ale w takim troszeczkę innym sensie. Dobrze się z nimi dogaduję, rozumiem je. Nie wiem czemu. Tak prostu jest. Nie umiem się na nie gniewać. Nawet jak któraś zachowa się nieodpowiednio wobec mnie, to za 5 minut nic już nie pamiętam. Nie wiem czy to dobra cecha... Czasem działa to na moją niekorzyść.

Na pewno nie zniosę dziewczyny chamskiej i z totalnym brakiem kultury. Nie lubię też jak kobieta o siebie nie dba. Po prostu aż coś się we mnie gotuje, gdy na ulicy widzę kobietę, która za przeproszeniem wygląda obrzydliwie. Nie chodzi tu o to, że ktoś może nie mieć pieniędzy. Doskonale wiem i znam dosyć sporo przykładów, które pokazują, że żeby dobrze wyglądać nie trzeba w siebie inwestować.

Lubię jak kobieta wygląda po prostu kobieco. Tak powinno być. Włosy, oczy, uśmiech - to wszystko co jest w Was od zawsze, to co jest naturalne, wywołuje na mnie największe wrażenie. Kolor włosów nie ma dla mnie znaczenia. Nie mam pojęcia dlaczego niektórzy faceci wolą brunetki, a inni blondynki. To głupie. Oczywiście gdy ktoś ma swój własny styl, gdy fajne się ubiera, sprawia na mnie pozytywne wrażenie. Nie musi być to niewiadomo co. Spokojnie. Skromność też doceniam. Nie ważne. Aby wszystko po prostu do siebie pasowało i wyglądało dobrze.

Jak każdy z was pierwszą rzeczą, którą zauważam jest wygląd. Oczywiście nie każda dziewczyna mi się podoba. Może być po prostu bardzo ładna. Z reguły wolę "starsze", ponieważ są po prostu bardziej dojrzałe i posiadają już wiele tych cech, które cenię. Nie znaczy to jednak, że nie zwracam uwagi na młodsze dziewczyny. Tutaj chodzi raczej o taką wewnętrzną dojrzałość, która może występować w każdym wieku. Ale jednak u młodszej dziewczyny ta osobowość ciągle się kształtuje. Żeby ktoś mi imponował, żebym pragnął tej osoby, musi mieć w sobie to coś. Nie wystarczy ładna buzia, wysportowane ciało, kobiece atuty. Kobieta musi mieć piękne wnętrze. Cenię wrażliwość, inteligencję, wyrozumiałość. Lubię jak ktoś ma pasję, ma czym zaimponować. Po prostu musi to wszystko trafiać w moje gusta. Albo coś mi się podoba, albo nie. Dziewczyna, która miałaby być ciągle obok mnie, musiałaby być dla mnie zarówno: przyjacielem, kochanką i kumpelą. Chciałbym olać wszystko co mnie otacza. Ten cały fałszywy syf i znaleźć po prostu taką bratnią duszę. Spędzać z nią jak najwięcej czasu, żebym zawsze mógł na niej polegać, żeby zawsze chciała mi pomóc, żeby mnie rozumiała. Nic więcej bym do szczęścia nie potrzebował.




6 komentarzy:

  1. Mądrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:) No to może na początek wypowiem się na temat wpisu:) Masz rację, blondynki czy brunetki co za różnica. Ja np. nie cierpię dziewczyn typu głupiutka słodziutka barbie ale w sensie jako przyjaciółki,rozumiesz;) Masz bardzo trafne spostrzeżenia na ten temat. Bratnia dusza, strzał w dziesiątkę:D
    Twoje zdjęcie bardzo fajne:D
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć :). Dziękuję ;D

      Usuń
  3. napisz wpis o tym czy chcialbys cofnac czas, prosze <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły temat. Następna notka będzie właśnie o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dzieki dzieki dzieki :* tak sie ciesze! nawet nie wiesz kim jestem, a przystajesz na moje propozycje ;)

    OdpowiedzUsuń