czwartek, 27 marca 2014

List do Boga

Cześć. Kiedyś na języku polskim dostaliśmy za zadanie, napisanie listu do Boga. Możliwe, że pewna część czytelników nie wierzy, ale mam do niego duży sentyment i chciałbym się nim z Wami podzielić. Zapraszam do lektury :).


Panie Boże!

Na wstępie mojego listu chciałbym Ci powiedzieć, że nigdy nie prowadziłem z Tobą rozmowy w taki sposób i nie wiem, jak mi to wyjdzie.

Nazywam się Krystian, pochodzę z niewielkiej miejscowości, w której ludzie lubią się interesować życiem innych. Na pozór wyglądam na szczęśliwego chłopca, którego problemy mało obchodzą. Uważam, że tak się uodporniłem na to całe otaczające mnie zło, że umiem poradzić sobie praktycznie ze wszystkim. Ludzie potrafią być tak nieobliczalni i fałszywi, że ciężko mnie czymkolwiek zaskoczyć.

Mam artystyczną duszę. Potrafię we wszystkim dostrzec coś pięknego i wartego uwagi. Ogólnie ludzie myślą, że artyści żyją z dnia na dzień, są inni i kompletnie niczym się nie przejmują. Jednak taka osobowość ma w sobie bardzo znaczącą cechę,  którą jest wrażliwość. Jest to zarazem zaleta i wada. Twierdzę, że w moim przypadku to akurat wada dająca mi wiele powodów do smutku. Jestem osobą towarzyską i wśród ludzi czuję się bardzo dobrze, jednak gdy wracam do domu, gdy jestem już sam, gdy jest ze mną tylko cisza i moje wewnętrzne refleksje, nie jest mi dobrze. Nie miałem do tej pory łatwo. Mam dopiero 15 lat, a dosyć dużo przeszedłem. Nie jestem na Ciebie zły, wiem, że masz nad tym kontrolę. Chociaż kompletnie Ciebie nie rozumiem, wiem że chcesz dobrze. Wierzę, że to mnie dużo nauczy i że w kolejnych etapach mojego życia będę miał łatwiej. Nie ukrywam, ze mam dużo problemów, ciężko mi się dogadać z rodzicami, kocham kogoś,  a ten ktoś nawet o tym nie wie, czuję się niepotrzebny. Ale przez to wszystko, co było, jestem silny i jakoś sobie radzę.

Dziękuję Ci, że nade mną czuwasz i się mną opiekujesz. Myślę, że teraz wiesz o mnie trochę więcej. Proszę Cię tylko, żebyś dał mi siłę, bo wszystko, co robisz, na pewno jest słuszne.


                                                                                                                       Krystian                          






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz